
W diagnostyce SIBO i IMO uznanych jest kilka metod.
Możemy je badać poprzez pobieranie aspiratu z jelita cienkiego oraz testy oddechowe. Pobieranie aspiratu jest jednak metodą inwazyjną, bez wypracowanych standardów i w związku z tym bardzo rzadko stosowaną.
W diagnostyce wymienia się również testy oddechowe ze znakowanym węglem czy testy z p-aminobenzenem, ale w praktyce nie są one stosowane.
Pośrednią i nieinwazyjną metodą diagnostyki SIBO jest test oddechowy, podczas którego można zmierzyć wydychane gazy po spożyciu substratu węglowodanowego tj. laktulozy lub glukozy w określonej, stałej ilości.
Testy oddechowe mają klinicznie potwierdzone wyniki i cechują się:
- w przypadku użycia glukozy czułością 20-93%, swoistością 30-86%
- w przypadku użycia laktulozy czułością 31-68%, swoistością 44-100%
Według wytycznych American College of Gastroenterology (ACG) zaleca się wykonywanie testów oddechowych u pacjentów, którzy:
- cierpią na IBS
- wykazują zaburzenia motoryki jelit
- po operacjach w obrębie jamy brzusznej z objawami takimi jak bóle brzucha, gazy, wzdęcia
- cierpią na zaparcia, w celu zdiagnozowania przerostu archeonów metanu (IMO)
W literaturze oprócz powyższych wskazań do wykonania testów oddechowych wymienia się również:
- nietolerancję laktozy
- nietolerancję fruktozy
- nietolerancję ksylitolu
- nietolerancję sorbitolu
- chorobę trzewną (celiakię)
- nieswoiste zapalne choroby jelit
- niewydolność zewnątrzwydzielniczą trzustki
- uchyłkowość jelita cienkiego
- marskość wątroby.
Jak to się dzieje, że możemy zbadać rozrost bakteryjny pobierając wydychane powietrze?
Charakterystyczne dla SIBO i IMO gazy, powstają w organizmie na skutek fermentacji węglowodanów (laktuloza, glukoza) przez drobnoustroje. W kolejnym etapie są one wchłaniane do krwioobiegu i wydychane przez płuca.
Najczęściej używanym substratem jest laktuloza, gdyż w praktyce użycie glukozy mogłoby okazać się problematyczne. Laktuloza nie wchłania się w takim stopniu jak glukoza i z tego względu jest bezpieczniejsza dla pacjentów z zaburzeniami glikemii, których bardzo wielu pojawia się w celu przeprowadzenia testów oddechowych.
Testy są bezpieczne i nieinwazyjne, więc można je przeprowadzać również u małych dzieci oraz u kobiet w ciąży. W przypadku dzieci warunkiem jest masa ciała min. 12 kg oraz umiejętność współpracy z personelem.
Pełen test wodorowo-metanowy z obciążeniem laktulozą lub glukoz, pozwala zbadać ilość wodoru i metanu w wydychanym powietrzu, określić profil SIBO i IMO oraz ich nasilenie.
Badanie trwa około 3 godzin, w trakcie których najczęściej dokonuje się 10-11 pobrań. Pacjent wydycha powietrze do specjalnego woreczka z ustnikiem, z którego za pomocą strzykawki pobierany jest materiał, a następnie podawany bezpośrednio do analizatora. Pomiar jest korygowany o CO2.
Pierwszy pomiar kontrolny wykonywany jest przed wypiciem substratu, w celu sprawdzenia czy pacjent przygotował się do badania i czy można je przeprowadzić.
Po pierwszym pomiarze kontrolnym pacjent wypija przygotowany roztwór wody z węglowodanem, najczęściej jest to 10 g laktulozy rozpuszczonych w 200 ml wody.
Kolejnych pomiarów dokonuje się co 15 – 20 minut. Najbardziej kluczowa w przypadku wodoru jest ocena pomiaru w 90 – 120 minucie testu, gdy najczęściej wtedy substrat dociera do jelita cienkiego.
W przypadku metanu istotny jest każdy z pomiarów, gdyż gaz ten w nadmiarze nie powinien pojawić się w żadnej minucie testu.
Testy wodorowe nie są najlepszą lub wręcz bezużyteczną metodą diagnostyczną, ponieważ mogą być fałszywie ujemne, a dzieje się tak dlatego, że archeony metanu mają zdolność wiązania cząsteczek wodoru. Urządzenia do pomiaru samego wodoru są również pozbawione korekty CO2, więc taki wynik może różnić się od tego z korektą nawet o 100%.